...czyli krucjata przeciwko cudownym dietom, żywieniowym mitom, liczeniu kalorii i złożom zbędnego cukru.
Blog > Komentarze do wpisu

Jedzenie.

 

1.       Jedz! Nie głódź się!!!, nie omijaj posiłków (bo Twój organizm zacznie maniakalnie magazynować zapasy na następną głodówkę), ostatni zjadaj około 2,5-3 godzin przed planowanym snem („zabronione jedzenie po 18” jest kolejnym mitem, chyba, że zasypiasz około 21) – nie możesz się przejadać, ani tym bardziej – nie-dojadać, bo nie zaśniesz. Lub wyjdziesz na nocny żer…

 

2.       Rozpoczynaj dzień smacznym i pożywnym ŚNIADANIEM, żeby przestawić metabolizm na tryb dzienny. Mantra „śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia”, wcale nie jest czczym gadaniem. Rano można jeść w zasadzie wszystko to, co się lubi, bo w perspektywie jest cały długi i ciężki dzień + zapas kilkunastu godzin na spalanie kalorii, chociaż najlepszy jest najprawdopodobniej białkowy(-pobudzający) posiłek z dodatkiem błonnika.

W każdym razie, nie wychodź (nie wypuszczaj nikogo) z domu, z pustym żołądkiem i pamiętaj: jakie śniadanie – taki cały dzień.

 

3.       Jedz co 3 godziny, żeby utrzymać poziom cukru na stałym poziomie; unikniesz napadów głodu i od razu strawisz każdy posiłek.

 

4.       Bezwzględnie usuń z zasięgu swojej ręki i wzroku wszelkie chipsy, cukierki i batoniki.. Na początku najlepiej omijaj cukiernie i obszary sklepu ze słodyczami, przekąskami i innymi nasycaczami. Jeśli potrzebujesz czegoś bardzo słodkiego zjedz łyżkę miodu, świeżego żółtego melona (około 3zł. za półkilogramowy egzemplarz), suszone daktyle, lub winogrona rodzynkowe (bez-pestkowe). Mniej słodkie są zwykłe, np. rodzynki, gruszki i jabłka (wyrównują poziom cukru), banany, ananasy… Na tzw. „przekąskę” wybieraj czyste (bez dodatku olejów i soli) orzechy: nerkowca, ziemne, laskowe, włoskie, pestki dyni, słonecznika…

 

Musisz wiedzieć, że im bardziej odżywiony organizm i wyrównana gospodarka hormonalno-wodno-witaminowo-mineralna, tym bardziej (oprócz miliona innych plusów) wyczulony jest smak, a ochota na cukier i sól mniejsze.

 

5.       Paradoksalnie: najzdrowsze i najsmaczniejsze potrawy nie wymagają ŻADNYCH umiejętności kulinarnych, przepisów, ani tym bardziej – czasu. Między Bogiem, a prawdą, to są właśnie „Fast-foody”. Wystarczy około 10-15 minut, żeby przygotować pełnowartościowy smaczny posiłek, który zjedzą wszyscy, a ty nie będziesz odmieńcem zaszczutym dietą…

 

6.       Gotuj (szczególnie na parze), piecz, grilluj, a jeśli smażysz – na patelniach ceramicznych/do grillowania używając minimalnej ilości tłuszczu przeznaczonego do obróbki termicznej. Np., prawdopodobnie najzdrowszego (i najtańszego) oleju rzepakowego.

 

7.       Delektuj się jedzeniem i nie zadowalaj półśrodkami. Dekoruj talerz, nie rób na nim śmietnika! Używaj malutkich miseczek, talerzyków, wykaż się kreatywnością. Jedzenie powinno być PRZYJEMNOŚCIĄ, nie - nieprzyjemną rutyną. Szukaj nowych smaków, łącz, mieszaj, DOPRAWIAJ. Większość polskich tradycyjnych zasad kulinarnych, ma idealne właściwości rujnujące wątrobę, powodujące nadciśnienie i hipoglikemie.

 

8.       Nie przesadzaj z porcjami i rozplanuj jedzenie tak, żeby zajęło całe miejsce na talerzu/talerzach. Zwróć uwagę na wielkość swoich dłoni; Twoje serce jest mniej więcej wielkości Twojej pięści. Żołądek dorosłej osoby ma pojemność około 1000 – 3000 ml., długość 25-30cm. i szerokość 10-15cm. Wnioski?

niedziela, 22 sierpnia 2010, nie-o-odchudzaniu
w4malinie@gmail.com

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: